085. A kto pyta, ten wielbłądzik.

Człowiek-budapren pełniący w najwspanialszym mocarstwie międzygalaktycznym urząd teoretycznego Marszałka Sejmu zapewnia, że jego przysypiający Breżniew jest w świetnej formie. Zważywszy na to, że zakładał już na publiczne występy buty nie od pary, maseczkę na oczy, zegarek do góry nogami, gadał do słuchawki, a słuchał mikrofonu telefonicznego, nie zapinał rozporka, miał kłopoty z utrzymaniem standardów czystości obuwia, mam tylko jedno pytanie, na które nie spodziewam się usłyszeć odpowiedzi partyjnioków, natomiast chętnie wysłucham koncepcji czytelników: Jak nasze słoneczko zachowuje się w chwilach, gdy poczuje się gorzej, skoro już wiemy co robi, gdy jest w doskonałej kondycji? Spożywa posiłki odwrotnym końcem układu pokarmowego???

VooVoo – Nie spać.

W związku z tym, że niejaka Kempa Beata po raz nie wiadomo który sugerowała, że opozycja to niemieccy dywersanci, a tzw. wolne media skupiły się na walnięciu w zatłuszczony łeb sugerowanym przez obrażanego polityka, mam 2 pytania do tzw. dziennikarzy: Czy wy macie głowy, by wam podczas deszczu wody do brzucha nie napadało, że nie rozróżniacie ciężaru zniewagi? To się tak robi od symetryzmu, czy od przyjęcia roli „Warren, przyjaciel wszystkich”?

W związku z rosnącą liczbą ofiar śmiertelnych Covid-19 w Polsce oraz z przodowaniem Rzeczypospolitej w tabeli zmarłych na inne niż koronawirus choroby, co oznacza dramatyczny zanik dostępności do ogólnej opieki medycznej, mam pytanie następujące: Czy obywatele tego kraju spisali najsłabszych na straty, łudząc się, że sami się do słabych nie zaliczają, czy jednak zaczną się w końcu domagać od władz przedstawienia planu gwarantującego przywrócenie wydolności służby zdrowia do poziomu sprzed epidemii?

Czy w związku z zapowiedzią podwojenia liczebności polskich wojsk, powstał plan pociągnięcia do odpowiedzialności karnej niejakiego Antoniego M., który prowadził działania dywersyjne, skutecznie blokując modernizację armii, zrywając wszystkie kontrakty i marnując środki finansowe na niemoty z WOT i korpusu kapelanów wojskowych?

Czy w związku z groźbą III wojny światowej ogłoszoną przez coraz bardziej teoretycznego premiera, Morawieckiego Mateusza, moglibyśmy się dowiedzieć w jakim sojuszu zamierza on wystawić polskie wojsko do tych niewątpliwie interesujących igrzysk? I co znaczą „wszelkie dostępne środki”, groźbą użycia których straszył pan Mateusz Unię Europejską? Kosynierów? Operatorów dzid bojowych? Procarzy? Pogrzebowych oddziałów kapelanów polowych?! Milion samochodów elektrycznych? A może po prostu ciężkiego pierdolca i kuku na muniu?!

Ralph Kamiński – Kosmiczne energie.

Wiedzieliście, że Polska posiada agencję kosmiczną, która ma swoją radę, a jej szefową właśnie została absolwentka Międzywydziałowych Studiów Wschodniosłowiańskich? To już wiecie! Doświadczenie zdobywała w kancelarii prezydenta, TEGO PREZYDENTA (podpowiedzi: samolot, brzoza, jebudu)! Zaczynam się obawiać zderzenia z jakąś planetoidą lub co najmniej z satelitą! A Wy???

Lech Janerka – Reformator.

Pan Zbyszek, znany jako Poseł Zero (szef MSZ i prokuratury) pokłócił się z panem Piotrusiem, znanym jako Tablet Prezesa (szef MKDNiS) o proponowany wygląd nowego godła. Moje pytanie brzmi: Jak oceniacie mój projekt zmian: Nowe godło powinno być nowoczesne i religijne. Orzeł w koronie i aureoli, wokół której wyświetlają się paski Wiadomości TVP. Ptak nie może być goły, bo się źle kojarzy, jak dżęder jakiś. Należy założyć mu dres z napisem ORLEN, jak u Kubicy. I dopiero na ten dres można nałożyć krzyż, na grubym, złotym łańcuchu, jak u prałata Jankowskiego lub księdza biskupa generała dwojga imion. I szpony ze złota, tak, ale na sportowo, niech one wystają z klapków jakiejś polskiej firmy. STOMIL na przykład. I ten orzeł powinien być imienia świętego Jana Pawła II oczywiście. Hymn też można zmienić, bo tego to ani zaśpiewać, ani zatańczyć prezes nie potrafi. „Miała matka syna, niech żyje wolność, wolność i swoboda” niech będzie. Śliczne, prawda? ABBA ojcze, BONEY M. matko!

Prywatnie: Żona mi się pochorowała, zadzwoniła do naszej przychodni, by się zarejestrować i natychmiast wyznaczono jej termin testu (odbył się on 2 godziny i 50 minut od przekazania lekarzowi pierwszego kontaktu informacji o złym samopoczuciu). W centrum testów przeważali ludzie w świetnej kondycji. Po prostu mieli kontakt i dostali skierowanie z tego powodu. Dzięki temu, szansa wykrycia zakażonych we wczesnym stadium choroby jest bliska 100%. Tak oczywiście dzieje się w Irlandii. Jak to się ma do polskich standardów? Jak to wygląda nad Wisłą?

Znacie Ojca Teda? Kultowy serial komediowy „Father Ted” kpił z irlandzkiego kościoła czasów Wojtyły tak mocno, że co bardziej katoliccy katolicy się na niego poobrażali, gdzieniegdzie był zakazany. W naszym Tesco pełne 3 sezony + dodatki kosztują jedyne 18 euro! To już wiecie, co oglądamy od dwóch wieczorów? Jak mi kiszek ze śmiechu nie poskręca, to dziś zaczynamy drugi sezon.

I na zakończenie porównanie znalezione na portalu Onet, które rozbawiło mnie i Świechnę. W filmie „Indiana Jones” była taka scena, gdy tytułowego bohatera próbował zatrzymać wymachujący szabelką koleś. Dr Jones pokręcił z politowaniem głową, powoli wyciągnął rewolwer, wycelował i położył jednym strzałem idiotę. Dokładnie to samo zrobił dziś TSUE z wymachującym tym i owym Morawieckim, nakładając na Polskę milion złotych kary za każdy dzień ignorowania wyroków trybunału. To jak, budzimy Breżniewa?

10 myśli w temacie “085. A kto pyta, ten wielbłądzik.”

  1. Twoje teksty sa zawsze dobre, ale dziś przeszedłes samego siebie. Popłakałam sie ze smiechu. 😀 😀 😀
    Choc oczywiście nie sa to wcale rzeczy smieszne, ale sposób przedstawienia mnie powalił.
    Masz zaległości w temacie III Wojny Światowej. Mamy (mieć) bowiem mobilne ołtarze. To one będą stanowić główna siłe uderzeniowa.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Tak to jest, gdy obok rzeczywistości przechodzi ludzkie pojęcie. Ja naprawdę współczuję twórcom kabaretowym, którzy mieli plan robienia skeczy politycznych. Przecież to nonsens. Wystarczy jeździć na programy z Suskim, Kempą, Kaczyńskim, Dudą, ale to przecież każdy kto chce ma w telewizorze.
      Już sobie wyobrażam totalne zaskoczenie wroga. Taki mobilny ołtarz polowy, to jak koń trojański: Wystarczy się obok niego nieopacznie pochylić i już można poczuć pieczenie w odbycie i ciepły oddech na plecach.

      Polubienie

  2. Gdybym nie wiedziała, że to wszystko nasza rzeczywistość, to po przeczytaniu notki pomyślałabym, że to Prima Aprilis. Dobrze, że mieszkacie w Irlandii, u nas trzeba mieć końską kondycję, by chorować…
    Dużo zdrowia dla Świechny i dla Ciebie tez oczywiście.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Prima Aprilis się podał do dymisji po obejrzeniu relacji Wiadomości z wystąpienia Morawieckiego w Europarlamencie.
      Dziękujemy za życzenia, przydadzą się, bo zdaje się, że przechwyciłem infekcję od Świechny. Na spokojnie, bo właśnie dostała ujemny wynik testu na covid-19, więc złapałem zwykłego jesiennego drobnoustroja.

      Polubienie

  3. „pyta” to ponoć brzydkie słowo i przyszedł mi do głowy pomysł na plebiscyt „pyta tygodnia/miesiąca/roku” /np. niedawno na „pytę weekendu” świetnie się nadawał zagłuszacz pierdziejewicz/, jednak każdy dzień rządów neokomuny przynosi tyle potencjalnych nominatów, że sprawa może być nie do ogarnięcia dla jury 😆

    w roku 1975 na ekrany wszedł film „Kenka Karate” /w Polsce tytuł tłumaczony jako „Pogromca Byków”/, jeden z kilku opartych na motywach biografii mistrza Masutatsu Oyama… pod koniec jest scena, gdy bohater gania się i tłucze z gromadką wrogów wśród klimatycznych japońskich wysokich traw, w pewnym momencie trafia na zakapiora, który popisuje się machaniem nunchakiem… bohater również chwilę patrzy z politowaniem, po czym sięga za połę bluzy i powala ptysia rzuconym bambulem, których kilka wcześniej pozbierał z pobliskiego nasypu kolejowego… film pojawił się w Polsce wraz z boomem na video w połowie lat 80-tych… wtedy też jakoś, aczkolwiek nieco później na polskich ekranach kinowych zawitała produkcja „Poszukiwacze Zaginionej Arki” /czyli „Indiana Jones” jedynka/ nakręcona w 1981 roku…
    nic nie sugeruję, w końcu niejeden pomysł, czy wynalazek pojawił się w kilku miejscach na świecie niezależnie od siebie…
    p.jzns 🙂

    Polubienie

    1. Brzydkie – nie brzydkie, ale w niektórych kulturach świadczy o męskości, dlatego na wszelki wypadek przeróżnych pierdziejewiczów określam raczej słowami mniej naprężonymi, jak zwis, czy złamas.
      Co się zaś tyczy sceny filmowej: gagi komediowe często opierają się na podobnych konstrukcjach. Nawet robiąc czyjąś biografię nigdy nie masz pewności, czy komuś już to się nie przydarzyło. W scenach komediowych śmieszy nas głupota (byle nie nasza własna), ciamajdowatość, zaskoczenie. No i wymyślaj tu w scenach walki podczas pościgu nowości. Kiedyś, gdy Mick Jagger został oskarżony o plagiat, po wysłuchaniu utworu, z którego miał rżnąć, powiedział: Rzeczywiście, niemalże identyczne. Gdy komponuję, chodzą mi po głowie różne melodie. Czasem moje, czasem takie, które gdzieś usłyszałem. Nie zawsze potrafię je rozróżnić.

      Polubienie

      1. to akurat prawda… ilość np. riffów gitarowych nie jest taka nieskończona /continuum/, jakby się wydawało… sam nieraz słuchając jakiejś nowszej kapeli słyszę motywy z jakiejś znanej mi wcześniej, czasem nawet mam wrażenie, jakby było żywcem rżnięte 🙂

        Polubienie

  4. Polska już dawno nie jest normalnym krajem, ale to, co się dzieje ostatnio, przypomina dom wariatów, w którym zgromadzeni są sami niebezpieczni. Uparcie idą na zderzenie czołowe, jakby nie zdając sobie sprawy, że ono NAPRAWDĘ nastąpi! 😦

    Polubienie

    1. Oddział furiatów, znaczy się. Chociaż mnie cały czas się to kojarzy z żulernią. Taki żłop dostaje np. karę za picie w miejscu publicznym i nie płaci. I w Polsce na ogół takie sprawy kończą się tym, że nie ma z czego mu ściągnąć należności, więc idzie ona w zapomnienie. Jednak gdy ten sam żul pojedzie do Europy i nie zapłaci mandatu, dostanie kilka powiadomień o kolejnych karnych odsetkach. I naprawdę nikt się nie przejmuje, czy on to sobie odczyta, czy nie, to jego biznes. W wypadku braku odzewu przychodzi pismo proponujące zamianę kary na więzienie. I na zakończenie taki koleś płaci wszystko, co ma do zapłacenia, bądź idzie za kratki. Nic osobistego, po prostu takie jest prawo.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s